Siłownia FOTOgraficzna cz. VI

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie stypendium_szara1.jpg

“Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci”

Fotografowanie wśród ludzi, człowiek w reportażowym ujęciu cz. I

Jednym z najbardziej oczywistych ale i nie takich łatwych tematów naszych zdjęć może być człowiek. Jako ludzie żyjemy ze sobą i obok siebie, najczęściej przyzwyczajamy się do naszego środowiska a co za tym idzie, nie dostrzegamy zachodzących zmian, szczególnie tych zachodzących powoli.
Kiedy spoglądam na stare fotografie, które wykonywałem jeszcze będąc dzieckiem widzę ogromne znaczenie fotografii. Obraz zapisany w tamtych czasach dziś już najczęściej nie jest osiągalny, stał się tylko wspomnieniem na fotografii.

Co więcej to nie jakość techniczna i doskonałość kadru staje się najcenniejsza a to, co pokazujemy na fotografii. Jako dziecko nie miałem od kogo czerpać wiedzy i uczyć się, proces poznawania zależności w fotograficznym świecie był dla mnie dość długi i najczęściej uczyłem się na własnych błędach. Niestety sam często nie miałem pojęcia tez o tym, że jakieś błędy popełniam i jak je wyeliminować. Dziś jednak te fotografie stają się niemal najcenniejszymi jakie wykonywałem, niedoskonałości techniczne nie są najmniejszym powodem by tych zdjęć obecnie nie pokazywać. Niech będą przykładem tego do czego zachęcam, by fotografować zgodnie z naszym poczuciem estetyki i fascynacją niemal małego dziecka. pozwalajmy sobie na tą fascynację i zachwyt nad otaczającym nas światem.

Dziś kiedy znajdujemy się pośród naszych najbliższych czy jesteśmy w naszym codziennym świecie nie dostrzegamy tego co nas otacza. Nie widzimy by to mogło być czymś ciekawym do fotografowania wyczekując wydarzeń, uroczystości. Jeśli więc codzienne fotografowanie nie bywa dla części z osób atrakcyjne, wydarzenia i uroczystości powinny być dobrym czasem na wyjęcie aparatu i fotografowanie.

Kiedy pojechałem miesiąc temu kupić porzeczkę do przetworzenia od razu zafascynował mnie piękny obraz sceny, która się zarysowała. Otóż owoce porzeczki wraz z właścicielem odważało dwoje dzieci, którzy w ramach wakacyjnego czasu pomagali w pracach. To nie jest obecnie sytuacja, którą mogę obserwować każdego dnia a nawet nie jest taką, którą być może uda mi się choć jeszcze raz zobaczyć. Nie myślałem zbyt długo, chwila przerwy w rozmowie z właścicielem by z samochodu przynieść aparat i dalej kontynuując rozmowę już wykonywałem zdjęcia.

Kiedy mam taką sceną trudno mi się jest powstrzymać od nie fotografowania. Szybko i nieprzewidywalne układy scenerii, one powodują dynamikę i choć niweczą np nasz wcześniej wymyślony układ zdjęcia to są w tym wszystkim najlepszym orężem dla nas. To dzięki temu czego nie do końca znamy możemy uzyskać dużo ciekawsze zdjęcia, takie, które i nas samych będą potrafiły zafascynować.

Cała sytuacja trwa tak naprawdę może 10 min. Odważenie 30 kg porzeczki to nie tak długi proces zaś wystarczający, by mieć choć tą jedną fotografię, by mieć szansę na wypracowanie odpowiednio dobrego ujęcia.

Kolejnym z tematów jaki może stać się naszym zapisem nawet wieloletnim, zapisem dokumentalnym są np. uroczystości kościelne, wyznaniowe. Tutaj na pewno najważniejszym staje się jednak szacunek dla uczestników uroczystości o czym będę mówił w następnym i ostatnim z odcinków Siłowni FOTOgraficznej niebawem.

Za przykładem jednak tych poniżej kilku zdjęć pokazać chcę, że tak niedawno wykonane zdjęcia w ramach uroczystości Bożego Ciała w Garwolinie stają się już historycznym zapisem pewnego czasu. Wierzę głęboko, że konieczność zakrywania części twarzy niebawem przejdzie do historii lecz w fotografiach już to z nami zostanie na zawsze.

Na początku, gdy dla mnie to zjawisko było bardzo nowe nie miałem odwagi ale i nie czułem potrzeby fotografowania tego zjawiska. Szybko jednak zweryfikowałem swoje stanowisko, jest to coś co wręcz chcę fotografować bo zdjęcia są czymś co pozwala zapisać nasz czas, pozwala później wrócić do wydarzeń.

Oczywiście nie każdy zechce wyjąć aparat i fotografować tego typu uroczystości. To nic złego, mnie osobiście fotografowanie np. nie przeszkadza w przeżywaniu wydarzeń. Nawet powiem więcej, fotografia pozwala mi na jeszcze głębsze wejście w pewien świat, który pokazuję na zdjęciach.

Obecnie wciąż jednak mamy bardzo dużo różnego rodzaju wydarzeń. Mogą to być święta miejskie, powiatowe, wydarzenia i eventy, odpusty parafialne czy festyny gminne.

Kiedy ulice zaczynają tętnić odświętnym życiem mieszkańców i przyjezdnych gości osoby z aparatami są najczęściej witane przez uczestników z uśmiechem na na twarzy. My sami robiąc wówczas zdjęcia nie musimy już się tak stresować a to co ja sam mam w głowie wówczas to wyszukiwanie odpowiednio ciekawych sytuacji w kadrze.

W trakcie takich momentów jest zdecydowanie bardziej komfortowo fotografować wśród ludzi. Pokazywać świat ich świątecznego czasu, scenerię czy wydarzenia. Poszukiwania tematu stają się dużo prostsze a zbudowanie kadru naszej fotografii bywa czystą przyjemnością.

Dla mnie to też idealny trening by doskonalić kompozycyjne układy zdjęcia. Traktuję taki czas nie tylko jako temat ale też jako forma mojego prywatnego warsztatu jaki sobie narzucam by moje fotografie stawały się i dla mnie samego lepsze i ciekawsze.

Na poniższej galerii pozwolę sobie zaprezentować zdjęcia czarno-białe. Ilość koloru w takich wydarzeniach bywa bardzo duża a ja chciał bym nieco zwrócić Waszą uwagę na układ kadrów i kompozycję. Najczęściej poniżej prezentowane zdjęcia to 100% wykonanych kadrów bez późniejszej zmiany, warto nad tym pracować co i sam wciąż robię. Fotografowanie prostych elementów jakimi są detale, skrawki przyrody czy architektury, wszystkie te na pozór proste zabiegi pozwolą z czasem nauczyć się obserwować z jeszcze większa uwaga nasz kadr zdjęcia jeszcze przed jego zapisaniem w ramach fotografii. To jedna z moich najciekawszych form samodoskonalenia. Prosta i choć wcale nie krótka w sposobie dochodzenia do końcowego efektu, to z perspektywy mojej drogi uważam tą metodę za bardzo skuteczną. To dlatego postanowiłem się podzielić z Wami tymi wszystkimi wpisami, moją drogą, którą podążam w fotograficznym świecie.

Powyżej pokazałem materiał wykonany w czasie Festiwalu Tradycji i Kultury w Garwolinie ale tych tematów jest dużo więcej. Możemy również nie czekając na takie wydarzenia fotografować w trakcie naszych wyjazdów do miejsc turystycznych, moim z ulubionych jest np Kazimierz Dolny.

Pozwolę sobie więc poniżej pokazać zestaw zdjęć z tego miejsca zaś kolejna z galerii zdjęć to te wykonywany cyklicznie w ramach odpustów parafialnych.

Chciałem jeszcze zaprezentować dwie galerie zdjęć, które powstają już od jakiegoś czasu i choć nie regularnie to jednak cyklicznie. Cykliczność polega na kilkukrotnym odwiedzeniu tych miejsc przeze mnie wraz z aparatem Jednym z tych miejsc to targowiska miejskie tzw. rynki zaś drugim stała się też giełda samochodowa w Słomczynie.

Oba te miejsca wciąż się zmieniają i wciąż zaskakują mnie tym co tam mogę znaleźć. Oczywiście mówię o podejściu i znalezieniu fotograficznych obrazów. Prawdą jest jednak też to, że wcale nie łatwo wykonać od razu bardzo dobre ujęcie. Nie zawsze wszystko nam się udaje i nie zawsze zbieg wydarzeń będzie w zgodzie z naszymi oczekiwaniami tego, co chwili byśmy mieć na naszym zdjęciu. Jak każdy obecnie tak i ja mam inne obowiązki a fotografia nie zawsze może być najważniejszym z działań. Nie zawsze też mam ze sobą aparat fotograficzny ale to akurat nie jest niczym złym. Moje kadry powstające w głowie buduję wciąż i ciągle w ten sposób fotografuję. Bez aparatu fotograficznego oczywiście tych zdjęć nigdy nie pokażę, opowiadać o scenie jaką widziałem mogę, ta opowieść jednak z czasem będzie przygaszać się a mój obraz zapamiętany zaczyna uciekać ze wspomnień. Tutaj wracam więc po raz kolejny do stwierdzenia zasadności zapisywania jednak moich fascynacji na fotografii przy pomocy aparatu fotograficznego. Ileż łatwiej później zaprezentować mój świat innym, mój świat zapisany w fotografii.

Zachęcam do uważnego przejrzenia niżej prezentowanych zdjęć w galerii zdjęć z targowisk oraz galerii zdjęć z giełdy samochodowej w Słomczynie.

Poniżej wycinek mojej fotograficznej przygody gdy udaję się by wykonać zdjęcia. Godzinny pobyt na targowisku w Stoczku Łukowskim to za mało by wykonać same genialne zdjęcia. To jednak jeden z moich małych kroczków do tworzenia zapisu otaczającej mnie rzeczywistości. Jeśli w ramach takiej jednej wizyty uda mi się wykonać choć jedno bardzo dobry ujęcia to już jest bardzo dużo. Czasami wracam bez zdjęć, czasami nic nie idzie zgodnie z moim planem czy nic nie wzbudziło mojego zainteresowania, nie zawsze jest przecież tylko dobrze czy bardzo dobrze, czasami jest trudno. To jednak tylko jeszcze bardziej mnie motywuje by ponownie innym razem podnieść aparat, ponownie spróbować i ponownie fotografować to co mnie fascynuje czego i Wam życzę.

Jednocześnie zapraszam Was do obejrzenia poniższej galerii zdjęć, małego wycinku tych, które w nagraniu filmowym poniżej zaprezentuję a jakie wykonałem w ramach mojej wizyty w tym miejscu.


Materiał warsztatowy z podstaw fotografii – cz. 5

  • Kompozycja

Najprościej rzecz ujmując kompozycja to zbiór zasad, które porządkują kadr. To zespół reguł, które umiejętnie wykorzystane powodują, że zdjęcie przyciąga wzrok, jest interesujące, zapada w pamięć.  To zasady, które pozwalają zrozumieć jak to jest, że jedne zdjęcia wydają się harmonijne, poruszające, dobrze się je ogląda,
a inne są tak przypadkowe i  nieuporządkowane, że omijamy je
wzrokiem. Sposób wykorzystania tych zasad, a także umiejętnego
ich łamania, w dużej mierze decyduje o stylu fotografa.

Zasada trójpodziału i mocne punkty
Każde zdjęcie zbudowane jest w oparciu o linie ważne dla obrazu i o mocne punkty kadru. Te ważne linie to np. linia horyzontu, linia drogi lub szosu wiodąca przez kadr, szpaler drzew, pasy na jezdni, linia fasady budynku czy w ciasnych kadrach linia drzwi lub okien. Mogą to też być linie wirtualne, np. linia wzroku łącząca dwie osoby na fotografii.

Pierwszą i absolutnie podstawową zasadą kompozycji  jest regułą złotego podziału,

a w praktyce jej uproszczona wersja – reguła trójpodziału. Polega ona na podzieleniu kadru na 3 części 4 liniami.

Umysł ludzki ma zakodowaną naturalną potrzebę porządkowania obrazu. Wszystko opiera się na równowadze. Dobry kadr to kadr zrównoważony. Trzeba jednak pamiętać, że istnieją dwa rodzaje równowagi: dynamiczna i statyczna. Jeżeli umieścimy fotografowany obiekt dokładnie w środku kadru, otrzymamy niewątpliwie zrównoważone zdjęcie. Tyle że statyczne. Nieciekawe. Nie zapadające w pamięć. Zwyczajnie nudne. Jeżeli jednak ten sam obiekt umieścimy z boku kadru, mniej więcej w 1/3, również otrzymamy zrównoważone zdjęcie, jednak tym razem będzie to równowaga dynamiczna. Nasz kadr nabierze dynamiki, a umieszczony w mocnym punkcie obiekt przyciągnie uwagę. Unikajmy więc umieszczania obiektu (zwłaszcza ludzi) w centrum kadru. Mogą być oczywiście od tej zasady odstępstwa, np. gdy chcemy pokazać klasyczną symetrię architektury. Kadr centralny, chodź wydaje się najprostszą formą ekspozycji, w istocie jest najtrudniejszy i znajduje zastosowanie w niektórych tylko sytuacjach. Warto więc może odsunąć główny temat zdjęcia z centrum do któregoś z mocnych punktów kadru. Poprawi to dynamikę fotografii, a wykorzystanie nie tylko jednego, ale dwóch lub więcej punktów zapewni nam wyraziste i harmonijne zdjęcie.

Oglądając zdjęcie nasz wzrok metodycznie skanuje cały kadr. Kierunek tego skanowania jest, choć świadomie nie zdajemy sobie z tego sprawy czy raczej nie zastanawiamy się nad tym, jest uwarunkowany kulturowo i cywilizacyjnie. W kulturze zachodnioeuropejskiego czytamy obraz od lewej do prawej i z góry na dół. W rezultacie oglądamy obraz niejako po przekątnej od lewego górnego rogu do prawego dolnego. Wszystko, co jest zgodne z tym ruchem zwiększy dynamikę naszego zdjęcia, a przy treściach dynamicznych wzmocni wrażenie ruchu. Zdjęcie będzie się dobrze czytało, będzie gładkie, zrozumiałe, nawet dynamiczne, będzie takie jak być powinno… i trochę nudne. Inaczej, tak skonstruowana fotografia będzie z całą pewnością bardzo poprawna. Wszystko sprowadza się do celu, jaki chcemy osiągnąć. Jeżeli chcemy zrobić dobre zdjęcie opisujące, to wystarczy.  Jeżeli jednak naszym zamierzeniem jest wykonanie zdjęcia, które wywołuje emocje, zaskakuje, robi wrażenie, czy wręcz szokuje, musimy wywołać efekt różnicy.

Każdy zabieg, który zaburza nasz zachodnioeuropejski sposób percepcji, który robi różnicę, spowoduje, że oglądający zdjęcie spojrzy tam, gdzie chciał autor.

Ciężar wizualny – to, co mówi „SPÓJRZ TUTAJ!”. Ciężar wizualny ma przyciągnąć wzrok w pierwszej kolejności, a potem rozprowadzić go po obrazie w określony sposób.

Jednak, żeby to osiągnąć musimy uświadomić sobie jak rozkłada się ciężar wizualny na fotografii.
Co w pierwszej kolejności przyciąga widza?

Najważniejszy jest człowiek, jeżeli zobaczymy fantastyczne zdjęcie z afrykańskiej wioski, niezwykłe i egzotyczne i na tym zdjęciu będzie jedna ludzka sylwetka, choćby ukryta w cieniu, to właśnie ona w pierwszej kolejności przyciągnie wzrok oglądającego. Ciężar wizualny jest zawsze w pierwszej kolejności położony na postaci ludzkiej.

Jeżeli dodatkowo postać tę umieścimy w mocnym punkcie kadru, bardzo wzmocni to nasze zdjęcie. To druga zasada ciężaru wizualnego: mocne punkty przed resztą kadru.
I dalej:

Jasne obszary przyciągają wzrok przed ciemnymi.

Duże obiekty mają większy ciężar wizualny niż małe.

W pierwszej kolejności patrzymy na obiekty ostre, później na rozmyte – ta zasada jest bardzo przydatna w makrofotografii i fotografii zbliżeniowej, ale także w fotografii zwierząt.

Obiekty ukośne lub osadzone na liniach ukośnych (na przekątnych), mają większy ciężar wizualny niż te umieszczone na liniach poziomych i pionowych.

Barwy ciepłe przyciągają wzrok przed zimnym

Obiekty ważne emocjonalnie zawsze będą „cięższe” od pozbawionych ładunku emocjonalnego.

Umiejętne łączenie i stosowanie tych kilku zasad opisujących ciężar emocjonalny pozwala wywołać u widza określone emocje. Umiejętne wykorzystanie ciężaru wizualnego jest narzędziem, które pozwala fotografowi „zrobić różnicę”, zaburzyć porządek, wywołać efekt zaskoczenia, a w efekcie w pewnym sensie zmanipulować percepcję oglądającego i wpłynąć na to, jak fotografia będzie przez niego odczytana.

Poziom czy pion czyli jak ustawić aparat przed naciśnięciem spustu migawki?

Podstawowa zasada mówi, że jeżeli fotografowany obiekt jest wyższy niż szerszy (np. katedra ze strzelistymi wieżami, pojedynczy cyprys z czaplą siedzącą na górnej gałęzi), ustawiamy aparat pionowo, jeżeli obiekt jest szerszy niż wyższy – fotografujemy poziomo (np. bagna, pasmo górskie, rząd cyprysów na wzgórzu). Nie jest to jednak takie proste, podobnie jak nie ma w fotografii  reguły, której nie można by złamać, a przynajmniej z nią poeksperymentować.

  • Histogram

Histogram to wykres pokazujący „zawartość” tonalną zdjęcia. Jest graficzną interpretacją rozkładu luminancji (czyli jasności) obrazu. Na osi poziomej, od lewej, znajdują się tony ciemne, średnie i jasne, od czerni do bieli. Pionowa oś wskazuje zawartość pikseli o danej jasności. Niski słupek lub jego brak oznacza małą (minimalną) liczbę tonów o danej jasności. Wysoki słupek równa się dużej liczbie punktów o jasności wyznaczonej przez położenie na osi poziomej.

  • Świat tematów

Rodzina

Wakacje

Pogoda

Pejzaże

Ludzie

Architektura

Makrofotografia

Ruch

Zdjęcia wieczorne i nocne

Leave a Comment